piątek, 05 września 2008
 

Litwa Drukuj
Spis treści
Litwa
Szlaki Obojga Narodów
Jesienny weekend z wariacjami
Pod okiem św. Kazimierza
Góra tysięcy krzyży

Litwini pielgrzymują tutaj z całego świata. Każdy zostawia krzyż na pamiątkę. To pagórek pod
Szawlą na Litwie, nazywany Górą Krzyży (Kryżiu Kalnas)

ANDRZEJ POSZEWIECKI
Około 10 kilometrów od czwartego co do wielkości miasta Litwy Szawli (Siaulai) warto skręcić
w boczną drogę, by po kilkuset metrach dotrzeć do tego niezwykłego miejsca wśród pól i łąk. Jeżeli ktoś zmylony nazwą Góra Krzyży oczekuje dużego, z dala widocznego szczytu, będzie zawiedziony. Jego oczom ukaże się nieduży pagórek o dwóch wierzchołkach wysokich na 10 metrów. Patrząc na niego, łatwo domyślić, że nie powstał w sposób naturalny. Został usypany już w XIII wieku. Prawdopodobnie stał na nim zameczek obronny.
Jednak mimo niezbyt dużej wielkości miejsce to ma w sobie pewną magię. Odczuwa się ją,
stając u stóp Kryżiu Kalnas, zwanej także Świętą Górą. Pokryta jest bowiem gęsto tysiącami drewnianych krzyży. Ich różnorodność jest przeogromna. Od maleńkich, ledwo dostrzegalnych,  po duże, pięknie zdobione. Te małe zwisają całymi pękami z większych. Nie sposób stwierdzić, ile krzyży się tu znajduje, według różnych szacunków jest ich od 60 do 80 tysięcy. Spacer ścieżkami wiodącymi przez górę pozwala odczuć siłę wiary ludzi, którzy krzyże przynosili, wbijali w ziemię i zawieszali jeden na drugim. Niemal każdy odwiedzający to miejsce kupuje na okolicznych straganach krzyż i zostawia go na zboczach Świętej Góry. Inskrypcje na krzyżach pokazują z kolei, że przybyły one z wielu stron świata. Upewnia nas w tym wielojęzyczny tłum turystów-pielgrzymów.

Na pamiątkę chrztu Żmudzi
Według niektórych źródeł pierwszy krzyż postawiono w tym miejscu w 1430 r. Wtedy to
wzniesiona została kapliczka upamiętniająca przyjęcie chrztu przez Żmudź. Górował nad nią wielki krzyż. Jednak masowo krzyże zaczęły pojawiać się po upadku powstania listopadowego.
Gdy władze rosyjskie zakazały stawiania ich na grobach poległych powstańców, ich rodziny postanowiły stawiać symboliczne krzyże upamiętniające zabitych. Od tego momentu krzyży przybywało, kolejna duża ich liczba pojawiła się po powstaniu styczniowym. Następne upamiętniały bliskich zesłanych na Sybir. Krzyże miały i mają charakter wotywny, czyli stanowią formę daru lub też ofiary składanej w przeróżnych intencjach.
Krzyż papieża W komunistycznym państwie miejsca kultu były zwalczane. Władze radzieckie
starały się za wszelką cenę zlikwidować Górę Krzyży. Początkowo „nieznani sprawcy" kradli krzyże, zakazano również pielgrzymek do tego miejsca. Jednak na miejscu usuniętych pojawiały się nowe krzyże. W 1961 r. pod eskortą wojska wszystkie zostały usunięte. Ale po kilku łatach góra ponownie zaroiła się od tych symboli wiary. Nie mogąc sobie z nimi poradzić, władze przygotowały projekt zatopienia góry. Na szczęście nie został zrealizowany.
W 1993 r. miejsce to odwiedził papież Jan Paweł II. Podczas pielgrzymki na Litwę odprawił na
Górze Krzyży mszę świętą. Zostawił także swój krzyż. Obecnie Kryżiu Kalnas jest niezwykle  popularnym celem pielgrzymek. Dociera tam również wiele osób z Polski, ja znalazłem krzyż ze swojej parafii.
Gdy zbierałem się do odjazdu, pod wzgórze podjechało kilkanaście ozdobionych kwiatami i
wstążkami samochodów. To para młoda oraz goście weselni przywieźli krzyż. Prosili o łaski na nowym etapie życia.

RZECZPOSPOLITA (dodatek)
moje podróże
13 października 2006


« wstecz   dalej »