|
| Bożena Kawalec | Dodany: pon 03 lip 2006 13:52:18 CEST W Suścu jest fajnie, w Kazimierzu super, a we Lwowie rewelacja! Jednym słowem - im dalej, tym lepiej!!! POZDRAWIAMY-Bożenka i Sylwia! |
 | |
| Maksi | Dodany: pon 03 lip 2006 13:51:27 CEST Biuro jest super mam odznake i wygrałem jojo jestem już starym zdobywcą szczytów. Jest spox.:) |
 | |
| Wojciech Chagowski | Dodany: pon 03 lip 2006 13:44:06 CEST Czym są Karpaty Wschodnie i Huculszczyzna można się przekonać dopiero po odbyciu wycieczki organizowanej przez biuro Quand. Fatalną jakość dróg, którymi trzeba dojechać do Jaremczy z nawiązką rekompensują: przełom Prutu i Czeremuszu; Skały Dobosza; Przełęcz Tatarska oraz wejście na najwyższy szczyt Ukrainy tj. Howerlę. Cała impreza przygotowana była perfekcyjnie, a dodatkowo została wzbogacona o niespodzianki, które nie były ujęte w programie wycieczki jak np. występ kabaretu "Leopolis" , czy też możliwość zwiedzania wnętrza Opery. W imieniu wszystkich uczestników wyjazdu serdecznie dziękujemy i czekamy na nowe propozycje (może Odessa lub Krym). |
 | |
| Adam Kudlicki | Dodany: pon 03 lip 2006 13:42:59 CEST Gratuluję sukcesów w popularyzowaniu naszego pięknego Roztocza. |
 | |
| dominik | Dodany: pon 03 lip 2006 13:42:03 CEST bardzo interesujace oferty ale troszke wiecej podajcie miejsc do wyjazdu? nie ma z czego wybierac a ceny sa za wysokie troszke jak do takich beznadziejnych miejsc pozdrawiam |
 | |
| Andrzej Podolak | Dodany: pon 03 lip 2006 13:41:12 CEST Serdeczne życzenia dla Pań z biura Quand z Okazji Dnia Kobiet. |
 | |
| Blacky666 | Dodany: pon 03 lip 2006 13:40:13 CEST Dziekuje za artykuly pro moj Kamienec. Bylo napravde ciekavo przeczytac co w Polske mowia pro Ukrainu. |
 | |
| Danuta Borkowska POL | Dodany: pon 03 lip 2006 13:38:56 CEST Drogi Panie Andrzeju! Lepiej późno niż wcale, jak mówi przysłowie. Dla nas wrażenia ze Lwowa są tak żywe, jakby to było wczoraj. Brak słów, by wyrazić, jak było pięknie. No ale jest jednak jedno ale. Została nam do obejrzenia jeszcze Galeria Lwowska i Lwów latem. Stokrotnie dziękujemy za serdeczną opiekę. Ukłony dla Pani Natalii i jej męża. Szczególne wyrazy podziękowań kierujemy w stronę naszego lwowskiego cicerone Pana Krzysztofa Szymańskiego - niezwykle sympatycznego i kompetentnego. Bal Sylwestrowy udany, aczkolwiek chyba brakowało współpracy strony polskiej i ukraińskiej w organizacji wieczoru. Najserdeczniej pozdrawiamy Pana Panie Andrzeju i ściskamy Pana Kierowce, który w trudnych warunkach szalejącej zimy bezpiecznie dowiózł nas do domu do Warszawy. Właśnie dzisiaj nadeszły zdjęcia i list z najlepszymi wspomnieniami o balu we Lwowie od pani Dorothei Levy z Francji z Nancy. Było pięknie - napisała. Pozdrawiamy serdecznie Danuta i Marek Borkowscy |
 | |
| Hanna Gęściak | Dodany: pon 03 lip 2006 13:38:09 CEST Panie Andrzeju, było naprawdę super. Gratuluję umiejętności organizacyjnych i cierpliwości do uczstników wyprawy sylwestrowej do Lwowa. Piękne dzięki za Zamość! Pozdrawienia dla bardzo sympatycznej Pani Natalii. |
 | |
| Andrzej Kudlicki | Dodany: pon 03 lip 2006 13:37:13 CEST Szanowny Panie Wojtku! Dziękuję serdecznie za kolejny wpis do księgi i docenienie mojego trudu. Wywołany "do tablicy" wyjaśniam, że grupa została pod opieką, wprawdzie nie moją, ale nie była pozbawiona opieki. Granicę przekraczałem 2 godziny przed Waszą grupą i zapowiedziałem przyjazd naszego autokaru. Pech chciał, że tuż przed Waszym przyjazdem zawiesił się komputer na "drogówce", a później była "perezmienka" - stąd ten okres oczekiwania, a moja obecność niewiele by zmieniła w tej sytuacji - a jeśli pasażerowie zgłaszają problemy - to jak ich uspokoić? Najlepiej postraszyć - to normalna praktyka w odniesieniu do ukraińskich pograniczników ale "strachy na Lachy" jak mówi przysłowie - nasi stali klienci powinni być na to uodpornieni. Dzięki za życzenia.Pozdrawiam - do spotkania na Howerli w Karpatach. |
 | |
| Wojciech Chagowski | Dodany: pon 03 lip 2006 13:36:12 CEST Własnie wróciliśmy z kolejnego już Sylwestra we Lwowie. Dziękujemy Panu Andrzejowi Kudlickiemu, który mimo bardzo wielu trudności (niezależnych od niego) starł się łączyć program trzech skąpych (łącznie 35 osób) grup i zapewnić wiele wrażeń jak również zaspokoić gusta róznych osób. Panie Andrzeju mam jednak niewielką pretensję do Pana - nie powinien Pan zostawiać grupy stałych klientów podczas powrotnego przekraczania granicy Państwa. Byliśmy jedynym autokarem na granicy, a w ogóle to jednym pojazdem i dlatego, że Pana nie było przetrzymano nas dwie godziny, przy czym straszono jeszcze szczególową kontrolą bagaży i rzeczy osobistych. Mimo jednak tej jednej niedoskonałości wybiorę się jeszcze z Pana biurem na Ukrainę Zakarpacką. Życzę szczęścia i zdrowia w Nowym Roku, wielu klientów na imprezach i finansowego zadowolenia z pracy. Pozdrawiam i do zobaczenia w maju 2002. |
 | |
| Halina i Ryszard Wec | Dodany: pon 03 lip 2006 13:35:07 CEST Szanowni Państwo! Niniejszym pragniemy poinformawać, że jesteśmy zadowoleni z poleconej przez Państwa opieki nad nami podczas naszego pobytu w Lwowie i naszej indywidualnej wycieczki do wioski Latacz (obecna nazwa Liticzie) nad Dnjeprem w rejonie Zaleszczyk na Ukrainie (około 250 km na poludnie od Lwowa) w dniach 24, 25 lipca 2001 r. Poleceni przez Panstwo przewodnicy spełnili nasze wszystkie życzenia oraz dobrze służyli nam radą i pomocą. Pozdrawiamy Państwa oraz - za Państwa pośrednictwem - przewodników ze Lwowa bardzo serdecznie i zyczy |
 | |
| Jan Pogudz | Dodany: pon 03 lip 2006 13:34:12 CEST Przesyłam serdeczne pozdrowienia ze Zgorzelca. Czy można się u Was zatrzymać na kilka dni. Podam że jest to moja rodzinna miejscowość. Gdzie mieszkałem ponad 20 lat. Być może znamy się osobiście względnie rodziców. Do miłego zobaczenia. Proszę o odpowiedź. Jan Pogudz. syn Antoniego i Katarzyny. |
 | |
| Agata Szeremeta | Dodany: pon 03 lip 2006 13:33:05 CEST Ta strona jest jak przeniesienie sie w zupelnie inny ciekawszy swiat .Jezeli ktos pochodzi z tych ston a z roznych przyczyn musial je oposcic takie strony bedzie traktowal bardzo osobiscie Dzieki - ja jestem wlasnie taka osoba i z wielka radoscia ,chociaz przypadkiem , czytam te strony obiecuje ze zajrze tu czesciej trzymajcie sie. |
 | |
| Krystyna Niedźwiedź | Dodany: pon 03 lip 2006 13:32:12 CEST Wróciliśmy do codzienności, ale długo będziemy pamiętać śliczną wycieczkę po Beskidzie Niskim. To był znakomity relaks. Podziękowania od wszystkich uczestników tej wycieczki dla pracowników firmy QUAND. Serdeczne pozdrowienia dla Pana Andrzeja Bużantowicza, który tworząc ciepłą atmosferę, pokazał nam te piękne zakątki Polski. |
 | |